piątek, 16 sierpnia 2013
:)
Sorka że mnie nie było ale aktułalnie byłam w podróży i jestem teraz w chorwaci nastepny fpis pojawi się za 2 tygodznie
wtorek, 13 sierpnia 2013
Rozdział 2
Gdy weszliśmy do Nory wszycy mnie powitali Fred i George pobiegli do Giny i zaczeli rozmawiać a ja podeszłam się przywitac z Moly i Arturem Wesleyami.
-Dzień dobry.
-Witaj skarbie, Luno chcesz może herbaty?
-Tak jeśli to nie bendzie problem to z cheńcia.
Nagle podeszła do mnie Giny i Hermiona powiedziały Hej pogadałyśmy troche i poszły do Rona i Harrego którzy pomachali do mnie na przywitanie. Nagle podszedł do mnie Neville.
-Hej Luna.
-Czejść Neville.
-Luno widziałaś moją żabe Teodore?
-Znowu zgubiłeś żabę, nie widziałam ale pomogę ci szukać.
Po chwili będoc na dworze szukali razem żaby Neville popatrzył na szukajacą Lune i nagle dotarło do niego że jest bardzo ładna. Po powrocie do domu Neville podbiegł do Rona i Harrego aby powiedziec że chyba sieęzakochał w Lunie. Natomiast pani Weasley zaprowadziła Lune do pokoju Giny i Hermiony. Nagle giny podniosła głowe podeszła do Luny przytuliła ją i powiedziała
-Ale fajnie że bendziesz miała z nami pokuj.
Hermiona popatrzyła na Lune uśmiechneła się i znowu wruciła do czytania.
-Dzień dobry.
-Witaj skarbie, Luno chcesz może herbaty?
-Tak jeśli to nie bendzie problem to z cheńcia.
Nagle podeszła do mnie Giny i Hermiona powiedziały Hej pogadałyśmy troche i poszły do Rona i Harrego którzy pomachali do mnie na przywitanie. Nagle podszedł do mnie Neville.
-Hej Luna.
-Czejść Neville.
-Luno widziałaś moją żabe Teodore?
-Znowu zgubiłeś żabę, nie widziałam ale pomogę ci szukać.
Po chwili będoc na dworze szukali razem żaby Neville popatrzył na szukajacą Lune i nagle dotarło do niego że jest bardzo ładna. Po powrocie do domu Neville podbiegł do Rona i Harrego aby powiedziec że chyba sieęzakochał w Lunie. Natomiast pani Weasley zaprowadziła Lune do pokoju Giny i Hermiony. Nagle giny podniosła głowe podeszła do Luny przytuliła ją i powiedziała
-Ale fajnie że bendziesz miała z nami pokuj.
Hermiona popatrzyła na Lune uśmiechneła się i znowu wruciła do czytania.
Rozdział 1
Dziś wstałam wcześnie rano, jest pochmurnie ale ciepło. Nagle przyleciała sowa z listem. Szybko wstałam z łużka założyłam szlafrok i odczytałam list:
Witaj Luno,
ja, Ron, Harry i reszta reaktywujemy zakon feniksa potrzebujemy ciebie.
Mam nadzieje że się zgodziś.
pozdrowienia.
Hermiona
Pobiegłam do łazienki szybko założyłam niebieską bluzkę, i biały sweter, długie szare spodnie i kolorowe trampki. Uczesałam włosy i umyłam zęby. Zapomniałam tylko śniadania ale trudno szybko sięgnełam po rużczke schowałam w swetru, i przeteleportowałam sie na ulice Pokątną. Poczym ruszyłam w strone sklepu Magiczne dowcipy weasleyów. Gdy weszłam do środka było tam mnustwi ludzi szybko podbiegli do mnie George i Fred krzycząc churem: Hej Luna...
-Czejść-odpowiedziałam-wy też bendziecie jechac do zakonu feniksa?
-Tak-odpowiedział George.
-Będe mogła sie z wami zabrać bo jeszcze nie moge sie teleportować.
-Pewnie-powiedział Fred poczym dodał-jeszcze 5 minut i zamykamy-krzykna do ludzi w sklepie.
Dokładnie po 5 minutach slep był pusty i zamkniety, podbiegł do mnie Fred poczym Georg złapali mnie za ręke i szybko się przeteleportowalismy do zakonu feniksa gdzie siedziba tym razem była w Norze.
Witaj Luno,
ja, Ron, Harry i reszta reaktywujemy zakon feniksa potrzebujemy ciebie.
Mam nadzieje że się zgodziś.
pozdrowienia.
Hermiona
Pobiegłam do łazienki szybko założyłam niebieską bluzkę, i biały sweter, długie szare spodnie i kolorowe trampki. Uczesałam włosy i umyłam zęby. Zapomniałam tylko śniadania ale trudno szybko sięgnełam po rużczke schowałam w swetru, i przeteleportowałam sie na ulice Pokątną. Poczym ruszyłam w strone sklepu Magiczne dowcipy weasleyów. Gdy weszłam do środka było tam mnustwi ludzi szybko podbiegli do mnie George i Fred krzycząc churem: Hej Luna...
-Czejść-odpowiedziałam-wy też bendziecie jechac do zakonu feniksa?
-Tak-odpowiedział George.
-Będe mogła sie z wami zabrać bo jeszcze nie moge sie teleportować.
-Pewnie-powiedział Fred poczym dodał-jeszcze 5 minut i zamykamy-krzykna do ludzi w sklepie.
Dokładnie po 5 minutach slep był pusty i zamkniety, podbiegł do mnie Fred poczym Georg złapali mnie za ręke i szybko się przeteleportowalismy do zakonu feniksa gdzie siedziba tym razem była w Norze.
powitanie
Hej fani Harrego Pottera tu będe wrzucac własne opowiadania miłosne z Harrego Pottera zaczynając od Luny Lovengood i Nevilla Longbottom. Zpraszam!!!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)